Wczoraj razem z Laurą byłyśmy na lodach . Oczywiście jako że obie mamy wrodzoną ciapowatość to pobrudziłyśmy ubrania . Jednak ja wyglądałam potem lepiej niż na początku a Laura jak pielęgniarka . Było wesoło no i zdjęcie musi być . Nie nasze ale Laury kota . xD
Dodam jeszcze że nie radze jeść lodów kiedy na dworze jest ponad 30 stopni ciepła a słońce jest naprzeciwko was ^^
No i zapomniałam zapytać jak ma na imię kotek :P

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz